MEDytacja dnia

Głód chleba i głód Boga

Oprócz głodu fizycznego człowiek odczuwa w sobie inny głód — my wszyscy odczuwamy ten głód — głód ważniejszy, którego nie można zaspokoić zwykłym pokarmem. Chodzi o głód życia, głód wieczności, który tylko On może zaspokoić, ponieważ jest „chlebem życia”. Jezus nie odrzuca troski o pokarm powszedni i zabieganie o niego, nie, nie odrzuca troski o to wszystko, co może przyczynić się do rozwoju w życiu. Ale Jezus przypomina nam, że prawdziwe znaczenie naszego ziemskiego życia zawarte jest ostatecznie w wieczności, w spotkaniu z Nim, który jest darem i dawcą, a także przypomina nam, że ludzkie dzieje z ich cierpieniami i z ich radościami należy postrzegać w perspektywie wieczności, to znaczy w tej perspektywie ostatecznego spotkania z Nim. A to spotkanie rozświetla wszystkie dni naszego życia. Jeśli pomyślimy o tym spotkaniu, o tym wielkim darze, o małych darach życia, również o cierpieniach, troski zostaną rozświetlone nadzieją tego spotkania. „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”. A jest to odniesienie do Eucharystii, największego daru, który zaspokaja duszę i ciało. Spotkanie i przyjęcie w sobie Jezusa — „chleba życia” — nadaje sens i daje nadzieję na często krętej drodze życia.

Papież Franciszek

Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 2 sierpnia 2015 r.